niedziela, 17 lipca 2016

SESJA 100: LIST DO SIEBIE

Piszę do Ciebie, choć pewnie właśnie śpisz lub wkrótce położysz się do łóżka. Jest popołudnie. Słońce dyskretnie zagląda przez rozchylone żaluzje. Niesie ja na swoich barkach przyjemny chłodny wiatr. Potrafisz się nie bać. Potrafisz nie myśleć o tym, co jeszcze niedawno bez pytania cię o zgodę kradło twój spokój. Sam decydujesz, co robić, sam ścielisz łóżko, sam wychodzisz z domu, spełniasz się na wielu frontach i niczego nie musisz. Już wiesz, że myśli są tylko myślami. Że potwory, których kiedyś się bałeś okazały się puste jak wydmuszka. Gdy zgładziło je zwykłe wiązanie chemiczne, uzmysłowiłeś sobie, że nigdy nie będą godne twojej uwagi. Doskonale pamiętasz jak to jest czuć przepływ. Czyż nie jest podobny do tego przyjemnego wiatru, który łaskocze właśnie twoją twarz? Oddajesz się pasji i czas przestaje mieć znaczenie. Spotykasz ludzi, których jesteś nieustannie ciekaw, choć znacie się tak długo. Niektórzy z nich wiedzą, innym nie mówiłeś, i wszystko to jest w porządku. Już się nie boisz, że to wróci. Nie boisz się, odkąd pozwoliłeś swojemu umysłowi dryfować nawet w najbardziej egzotyczne rejony i samodzielnie wracać znów na kurs. Wiesz, że tak się właśnie dzieje. A gdy pozwalasz mu dryfować, on nie boi się gwałtownego odwrotu i przestaje nerwowo przeć do przodu.
Oczywiście, że nie jesteś spóźniony. Jesteś nawet przed czasem. Masz go wciąż do dyspozycji. Możesz nadawać mu kształt. Jest tworzywem w twoim ręku, rzeźbiarzu. Możesz również pozwolić mu po prostu być. Świat stawia przed tobą tak wiele zagadek, że kładziesz się czasem w nocy z pragnieniem świtu, by poznawać więcej. Ale wszystko następuje w swoim tempie. A ten niepokój sprawia ci przyjemność. Nie przesadzasz z nadawaniem sensu temu, czego doświadczyłeś i nie nazywasz cierpienia zbawieniem. Ale traktujesz to obiektywnie, widząc we wszystkim wartości, jakie można dla siebie zaczerpnąć.


To żaden cud. To twoja rzeczywistość. Brzmi niesamowicie, prawda? A to tylko dzięki zmianie sposobu myślenia. Twojej zmienia, twojego sposobu, twojego myślenia. 

2 komentarze:

  1. tego było mi trzeba, dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie jak Kaszpirowski, ale coś w tym jest. Przeczytam kika razy i napiszę swój własny list :-)

    OdpowiedzUsuń

Pierwszy w Polsce autoterapeutyczny blog oparty na Racjonalno-Emotywnej Terapii Zachowań doktora Alberta Ellisa to w zamierzeniu jego twórców miejsce przyjaznych spotkań. Jesteśmy otwarci na Wasze, drodzy Czytelnicy, komentarze. Pamiętajmy jednak, by nie zawierały treści wobec kogokolwiek obraźliwych. Czekamy także na Wasze pytania. Postaramy się szybko odpowiedzieć:)