czwartek, 16 stycznia 2014

SESJA 82: TYLKO MNIE NIE ODTRĄCAJ

KRÓTKA POWTÓRKA
Przed dwoma dniami, 14 stycznia obchodziliśmy Dzień Nieśmiałości, stąd też przy okazji
pierwszego spotkania w 2014 przybliżymy zagadnienie związane z nieśmiałością, a dokładnie jeden z lęków z nią związanych, czyli lęk przed odrzuceniem.
Dlaczego tak bardzo boimy się braku akceptacji ze strony innych? Dlaczego bywa tak, że dążymy za wszelką cenę do tego, by uzyskać przychylne spojrzenie drugiego człowieka, nawet kosztem własnych potrzeb? A z kolei innym razem rezygnujemy z potencjalnych związków, relacji, bo przewidujemy, że możemy zostać odtrąceni? Dlaczego te lęki są tak silne?

DZISIEJSZA SESJA
Inni ludzie są dla nas ważni. Chyba  jedną z największych kar, bo najbardziej dotkliwych jakie wymyśliła ludzkość to kara wykluczenia z danej społeczności, banicja.  W ten sposób pozbawia się człowieka możliwości bycia w społeczności, nawiązywania relacji, budowania i trwania w więzi z innymi. Skazuje się go na samotność.  Choć obecnie nie grozi sromotna kara wygnania poza granice kraju, to na ryzyko wykluczenia z  mniejszych  grup jesteśmy narażeni  realnie – z grupy znajomych,  grupy zawodowej, czy organizacji do której należymy. Boimy się rozpadu związków, w których jesteśmy – przyjacielskich, partnerskich. Obawiamy się rozstań z rodzicami gdy jesteśmy dziećmi, a potem jako dorośli obawiamy  się odejścia dzieci z domu.

Są wśród nas osoby z większą wrażliwością na odrzucenie.  Ich trwanie w różnych relacjach to jak życie na bombie zegarowej.  Towarzyszy im podskórna świadomość, że bomba musi wybuchnąć i cały czas czekają kiedy to nastąpi. Są przekonane, że nie uda im się utrzymać na dłużej partnera, że prędzej czy później odejdzie. To wyczulenie na bycie opuszczonym sprawia, że  niejednoznaczne zachowania interpretowane są jako dowód braku akceptacji i aktywują poczucie zagrożenia utratą. Jeśli partner nie ma ochoty na seksualne zbliżenie, to na pewno dlatego, że zdradza – myśli taka osoba i pomija fakt, że od tygodnia partner pracuje po kilkanaście godzin. Lęk przed odrzuceniem w związku może nasilać  zazdrość albo zwiększać wrogość,  prowokować nieadekwatne, silne reakcje emocjonalne, a nawet skłaniać do sabotażu  relacji – ja odejdę pierwszy, skoro i tak zostanę opuszczony. Lęk przed odrzuceniem towarzyszy nie tylko osobom będącym już  w związkach, ale także tym, którzy chcą zawrzeć nowe znajomości, ale czują wielką obawę przed reakcją partnera/partnerki.
Michał ma 25 lat i do tej pory nie był w żadnym dłuższym związku. Czuje ogromną nieśmiałość i trudność w nawiązywaniu rozmowy z kobietami. Dotychczas, to zazwyczaj kobiety w jego życiu przejmowały inicjatywę.  Ponieważ w jego zawodzie dominują mężczyźni, a na spotkaniach towarzyskich w nowym gronie raczej nie bywa, wie że będzie trudniej mu trafić na kobietę dla siebie. Na przystanku tramwajowym, z  którego dojeżdża do pracy widuje regularnie atrakcyjną studentkę. Chciałby poznać ją bliżej, ale nie ma odwagi podjeść do niej, by zamienić kilku zdań ani tym bardziej zaprosić  na spotkanie. Raczej siada w dużej odległości od niej i unika jej wzroku. Jak brzmią obawy Michała? „Co ona sobie o mnie pomyśli? Wyśmieje mnie . Nie zniosę tego . To będzie koniec świata. Na pewno mi odmówi. Przecież żadna dziewczyna nie chciałaby się ze mną umówić. Pomyśli o mnie, że jestem nienormalny, skoro zaczepiam ją na ulicy.” Najsilniejszy lęk Michała to taki, że dziewczyna go zignoruje, albo jeszcze gorzej-  poniży, zadrwi.  I co będzie d alej?- zapytalibyśmy Michała  „Będę wstydził się za każdym razem kiedy spotkam ją na przystanku. Nie przeżyję tego!"
Korzystając z wiedzy możemy zidentyfikować liczne zniekształcenia poznawcze w myśleniu Michała. Po pierwsze, popełnia błąd przewidywania przyszłości (Na pewno mi odmówi) , a swoje przypuszczenia co może się wydarzyć traktuje jako pewnik. Po drugie katastrofizuje (Nie zniosę tego, to będzie koniec świata) i generalizuje (Żadna dziewczyna nie chciałaby się ze mną umówić). Automatyczne myśli Michała blokują jego szansę na udaną randkę i nawiązanie nowej znajomości, bo hamują jego aktywność  Pod tymi myślami kryje się ważne założenie, w które wierzy Michał „Nie jestem wystarczająco atrakcyjnym mężczyzną, żeby podobać się kobietom” . Każdą ewentualną odmowę pójścia na randkę, będzie traktował jako potwierdzenie swojej teorii, że jest nieatrakcyjny i będzie ona atakiem na jego poczucie własnej wartości. Jakie pytania możemy zadać Michałowi, by pomóc mu zdystansować się od swoich myśli?  Na przykład takie: Czy za 5 lat naprawdę będzie tak istotne, że ta rudowłosa piękność nie chciała pójść z nim na randkę? Jakie jest prawdopodobieństwo, że dziewczyna go wyśmieje? Jakie dokładnie zachowanie ma na myśli Michał myśląc o wyśmianiu? Jak często dziewczyny zaproszone na randkę reagują drwiną i śmiechem czy też obrażają chłopaka, który je zaprasza? Czy odmowa pójścia na kawę naprawdę jest dowodem na to, że jest nieatrakcyjny? Jaka jest lista innych, potencjalnych powodów ewentualnej odmowy?
Ellis zwrócił uwagę, że wiele osób podziela nieracjonalne przekonania mówiące o tym, iż „Muszę być kochany i szanowany przez wszystkie ważne dla mnie osoby. Muszę za wszelką cenę unikać braku akceptacji.” Dążenie, które kryje się za tą myślą napędza wiele samoutrudniających strategii.  Co bardziej racjonalnego moglibyśmy sobie pomyśleć zatem? Ellis proponuje następujący odpowiednik „Miłość i akceptacja są bardzo wartościowe. Poszukuję ich wtedy, kiedy mogę, ale nie są one niezbędne do życia. Można żyć bez nich, tylko takie życie jest trudniejsze”. Potrzeba aprobaty i akceptacji to naturalne potrzeby i nic dziwnego, że do nich dążymy i czujemy się komfortowo kiedy są zaspokojone. Jednak bez aprobaty i akceptacji można sobie radzić. Nie jest nam potrzebny do niej nieustanny i nielimitowany dostęp. Jeśli akceptujemy samych siebie, to nawet brak aprobaty otoczenia jesteśmy w stanie znieść. 

ZADANIE DOMOWE
Jeśli jesteś osobą w związku zaobserwuj jakie zachowania przejawiasz kiedy czujesz się zagrożony rozstaniem, czy obawiasz się porzucenia – reagujesz wycofaniem, wrogością,  a  może wzmożoną zazdrością? Jak Twój partner może interpretować Twoje zachowanie? Czy nie działasz czasem zgodnie z zasadą samospełniającej się przepowiedni?
Jeśli jesteś osobą samotną, która chciałaby zawrzeć nowe znajomości, ale obawia się odrzucenia, spróbuj dotrzeć do myśli, które Ci towarzyszą. Czego się obawiasz najbardziej? Dlaczego ewentualna odmowa byłaby dla Ciebie tak trudna do przyjęcia?  A może odważysz  się przeprowadzić eksperyment i zaprosisz 10 nieznajomych osób przeciwnej płci na kawę? Jakie będą reakcje? Zgodne z Twoimi oczekiwaniami?

5 komentarzy:

  1. Co myślicie o wykorzystaniu panoramy społecznej w radzeniu sobie z podobnymi problemami?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    Jesteśmy bardzo sceptyczni wobec metod uchodzących za paranaukowe, a tzw. NLP się do nich zalicza. Trudno nam oceniać ich skuteczność, zapewne niektórym pomogą (przecież są i tacy, którzy wierzą w moc kamieni lub wróżenie z fusów). Jeśli komuś jednak potrzeba oparcia w metodzie sprawdzonej przez badaczy, terapie poznawczo-behawioralne (w tym REBT) są najlepszą propozycją (bo najszerzej dotąd przebadaną pod względem skuteczności).
    Pozdrawiamy serdecznie i do poczytania :)
    E & A

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam.
    Wspaniała i bardzo potrzebna strona! I tyyle wpisów! Baaardzo dziękuję, że ta strona istnieje! :)

    I ta pierwsza sesja, którą właśnie przeczytałam (i pod którą właśnie zostawiam komentarz) - bardzo odnosi się do mnie... z tym, że moim problemem jest lęk o odrzucenie przez osoby, których nie znam. Odrzucenia bliskich nie obawiam się (być może dlatego że nie mam i nie miałam wyraźnych sygnałów chęci "odrzucenia" przez kogokolwiek mi naprawdę bliskiego) tak, jak tego, że ludzie których słabo znam (albo i wcale nie znam) pomyślą o mnie negatywnie, ocenią mnie nieprzychylnie - szczególnie w dziedzinach i sferach życia, które są dla mnie ważne, w których chcę się realizować.
    Spróbuję przeanalizować moją sytuację zgodnie z modelem opisanym w pierwszej sesji, i wykonać zadanie domowe dla siebie ;)

    Bardzo, baaardzo dziękuję za publikowanie sesji na tej stronie!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta sesja bardzo do mnie przemawia, szczególnie jej druga część opisująca tak bardzo zrozumiale, proces błędnych założeń w myśleniu. Jest tu nie tylko pytanie ale i odpowiedź na nie. Taki sposób prezentacji, dla mnie jest idealny, być może dlatego że mam trudność z wyciąganiem refleksji i wniosków z odpowiedzi na pytania, które sobie zadaję, łatwiej mi przechodzić proces odpowiadania na pytania jak mam przykładową odpowiedź, przykładową drogę jaką mogę pójść, wtedy pobudzona jednym przykładem odpowiedzi tworzę kolejne odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bajarko, dziękujemy. Każde dobre słowo jest dla nas miodem na serce i dodaje energii do dalszej pracy. Jesteśmy pewni, że model ABCDE pomoże Ci w zminimalizowaniu Twojego lęku. Zrobiłaś już duży krok, zdając sobie z tego lęku sprawę i nazywając go. To naprawdę bardzo, bardzo ważne. Gratulujemy Ci, bo jest czego. Trzymaj się i pisz do nas raz po raz:)

    @Anonimowy: to świetnie, że sesja trafiła do Ciebie. Dla autora nie ma większej nagrody. Tworzenie nowych odpowiedzi, poszukiwanie swojej drogi to właściwy sposób stosowania w życiu REBT. Każdy z nas przecież wie, że nie istnieje tylko jeden punkt widzenia, a na każdy problem możemy spojrzeć pod różnymi kątami. Warto mieć to na uwadze. Zostań z nami, korzystaj z zasobów do woli i napisz coś czasami:)

    Pozdrowienia,
    E & A

    OdpowiedzUsuń

Pierwszy w Polsce autoterapeutyczny blog oparty na Racjonalno-Emotywnej Terapii Zachowań doktora Alberta Ellisa to w zamierzeniu jego twórców miejsce przyjaznych spotkań. Jesteśmy otwarci na Wasze, drodzy Czytelnicy, komentarze. Pamiętajmy jednak, by nie zawierały treści wobec kogokolwiek obraźliwych. Czekamy także na Wasze pytania. Postaramy się szybko odpowiedzieć:)