czwartek, 19 grudnia 2013

SESJA 81: ALFABET STOSUNKÓW MIĘDZYLUDZKICH

KRÓTKA POWTÓRKA
Czy ABCD pomaga tylko i wyłącznie w radzeniu sobie z nieprzyjemnymi emocjami? Czy może też
usprawniać nasze funkcjonowanie w stosunkach międzyludzkich? Omawiając dwa tygodnie temu problematykę lęku społecznego,  zwracaliśmy uwagę na aktywowane myśli dotyczące percepcji nas przez innych ludzi, które oddziałują na nasze zachowania w relacjach z innymi. Reguła ABCD jest przydatna i pomocna nie tylko kiedy chcemy uporać się z własnymi przeżyciami emocjonalnymi, obniżyć poziom lęku, niepokoju, ale również pomaga w lepszym radzeniu sobie w relacjach interpersonalnych. Wykracza poza osobisty wewnętrzny ład i porządek emocjonalny i rzutuje na relacje „ja” ze światem zewnętrznym, zwłaszcza z innymi ludźmi. Jak myślisz, tak się czujesz i tak działasz. Sposób, w jaki myślisz o sobie samym w kategoriach interpersonalnych oraz jak odbierasz zachowanie innych ludzi kształtuje twój sposób budowania relacji z innymi. 

DZISIEJSZA SESJA
Weronika często popada w konflikty z innymi. W pracy ma trudność w realizacji zadań zespołowych z współpracownikami, jest dominująca i bardzo krytyczna wobec innych. Nie potrafi porozumieć się ze swoim partnerem, a  już kilka jej związków rozpadło się, gdyż mężczyźni czuli się przy niej gorzej niż niesforne dzieci, które ciągle są karcone i stawiane do kąta. Weronika jest najstarsza z rodzeństwa. Rodzice często powierzali jej opiekę nad dwójką młodszych braci, którzy dawali się nastolatce we znaki.
Młodsi o 10 lat, żywiołowi, uparci, z tysiącem pomysłów na wpadanie w kłopoty. Weronika jednak opanowała do perfekcji ujarzmianie nadmiernej spontaniczności rodzeństwa. Radziła sobie poprzez przyjmowanie władczego, wręcz dyktatorskiego tonu. Starała się również organizować braciom czas tak, by nie przychodziły im do głowy pomysły na szalone zabawy. Potrafiła temperować ich dziecięce zapędy do figlów w małym zarodku. W szkole wyróżniała się swoją hiperodpowiedzialną i zorganizowaną postawą wobec obowiązków. Jednak już wtedy nie miała zbyt dobrych relacji z rówieśnikami, którzy przypisywali jej etykietę „mądralińskiej” i prześmiewczo nazywali „panią profesor” . W tamtym okresie miała jedną przyjaciółkę – Krysię. Przynajmniej tak myślała do czasu, kiedy wyszło na jaw, że Krysia bardziej potrzebuje pomocy przy pisaniu prac zaliczeniowych, aniżeli zależy jej na szczerej relacji z Weroniką. To tylko utrwaliło w dziewczynie przekonanie, że nie warto nikomu ufać i należy liczyć tylko na siebie. Niezależność była dla niej powodem do dumy i nie odczuwała większego dyskomfortu z powodu samotności. Jednak z czasem zaczęło się to zmieniać. Skończyła 26 lat, nie ma praktycznie przyjaciół, a jej związki rozpadają się bardzo szybko. Tym, co utrudnia budowanie udanych relacji z innymi są liczne przekonania dotyczące siebie i innych ludzi: „Muszę sama zatroszczyć się o siebie”, „Nie mogę liczyć na nikogo” , ”Inni powinni robić co im każę” „Muszę zadbać o wszystko sama, bo inaczej nic nie osiągnę” „Lepiej być srogą wobec ludzi, bo inaczej wejdą ci na głowę” „Wiem, że jak tylko dam komuś palec, to będzie chciał całą rękę”, „Lepiej być czujną i ostrożną, niż zaufać i dać się wykorzystać”. Gdybyśmy spróbowali poddać przekonania Weroniki pytaniom zdrowego myślenia zaproponowanym przez Maultsby’ego  okazałoby się, że są one zdecydowanie nieracjonalne i niezdrowe. Mając takie przekonania nie da się zbudować bliskich, satysfakcjonujących relacji. Dyrektywny styl funkcjonowania Weroniki to wyuczony i wypracowany w okresie dzieciństwa i dorastania sposób przetrwania w sytuacjach społecznych. Poważny wyraz twarzy, oschły ton to formy zabezpieczenia i budowania dystansu, który ma zadanie ochronić Weronikę przed zranieniem ze strony innych. Zachowania te są skuteczne tylko na chwilę, gdyż prawdziwą potrzebą dziewczyny jest pragnienie bliskości, której nie uda się zrealizować, jeśli nie zmieni się jej sposób myślenia i zachowania.

ZADANIE DOMOWE
Zastanów się jakie są Twoje przekonania dotyczące powinności w obszarze relacji z innymi ludźmi? Jakie masz oczekiwania wobec swoich przyjaciół, członków rodziny, partnera, kolegów z pracy? Jakimi zasadami kierujesz się w relacjach z ludźmi? Przyjrzyj się swoim przekonaniom i zastanów się, w jaki sposób mogą wpływać na twoje relacje z innymi. 

7 komentarzy:

  1. Szczerze wysiliłam się opisując mój przypadek. Niestety cała epopeję szlag trafił. Popracujcie nad sposobem zamieszczania komentarzy. Pewnie niejedna osoba sie zniechęciła

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    Bardzo mi przykro, że tekst został stracony. Jako współautor strony, chciałbym Cię za to przeprosić.
    Co dokładnie się stało? Czy nastąpiło to przed wpisaniem kodu potwierdzającego czy po nim? Pierwszy raz mamy z tym problemem do czynienia, dlatego zależy nam na poprawieniu tej usterki.
    Mam nadzieję, że nie zrazisz się do tego miejsca, a może znajdziesz chwilę, by opisać swą historię raz jeszcze? Wiem, że pisanie o osobistych doświadczeniach mocno człowieka eksploatuje, sam byłbym wściekły, gdyby jakaś maszyna zjadła owoc mojej energii i czasu.
    Chyba ostatnio google (nasz blog działa na szablonie blogspot.com) ma problem z komentarzami. Z naszego paska bocznego znikła na przykład lista najświeższych komentarzy i chwilowo jej przywrócenie, jak informuje google, jest niemożliwe. W razie potrzeby służymy także adresem mailowym autoterapiaREBT@gmail.com.
    Dzięki, że do nas zajrzałaś. Nasze drzwi (blogowo/mailowo/facebookowe:) pozostają zawsze szeroko otwarte.
    Do poczytania!
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  3. czytam Was od jakiegoś czasu. Blog mnie bardzo zaciekawił i tak szybko nie zrezygnuję:) Póki co skaczę z jednej sesji na drugą. Zapoznaję się. Szukam wielu odpowiedzi. Zmagam się z trudnościami życiowymi, ale wynurzam się z nastawienia depresyjnego, które jeszcze bardziej podkopuje świadomośc, że wszystko jest do D. Pracuję z umysłem, by nakierować go na pozytywne myslenie i w najczarniejszej rozpaczy widzieć światełko dobrego efektu. Psychiatrzy i antydepresanty zaciemniaja jedynie widzenie rzeczywiśtości, to żadna pomoc! Ale do rzeczy - może jestem niegramotna i jest taka mozliwośc, ale czy nie lepiej byłoby po prostu zalogowac się pod konkretnym nikiem, by sie potem rozrózniac w tej całej dyskusji????

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć,
    Fajnie, że z nami jesteś. Najlepszym sposobem na autoterapię jest... indywidualny sposób każdego z nas, więc śmiało wybieraj stąd to, co Cię zaciekawi. Jakakolwiek sztywna dyscyplina byłaby zaprzeczeniem tej metody. Z tego, co napisałaś, wydajesz się być naprawdę silną Osobą. Niewielu ludzi dotkniętych depresją znajduje siłę, by to światełko dostrzec. A przecież samo pragnienie pokonania choroby jest już dużym postępem w jej leczeniu, mimo że nie od razu czujemy poprawę w całym organizmie.
    Co do logowania, istnieje możliwość korzystania z nicku. Potrzeba tylko zalogować się w google (poprzez pocztę gmail.com), a następnie wybrać w okienku "Komentuję jako" ten właśnie nick. Np. nasz nick "autor" to właśnie nazwa z gmaila.
    Początkowo, z uwagi na problemy, jakie poruszamy w swoich sesjach, wymagaliśmy od komentujących zalogowania, by uniknąć komentarzy od przypadkowych, niekoniecznie życzliwych osób. Ale z uwagi na to, że wielu czytelników zgłaszało chęć zabrania głosu w sposób anonimowy, zrezygnowaliśmy z tego wymogu. Pozostaje jednak wciąż jako możliwość.
    Dzięki raz jeszcze za komentarz.
    Do poczytania,
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypadkiem usunęliśmy powyższy komentarz z 11 stycznia. Na szczęście udało nam się odzyskać jego treść, dlatego umieszczamy ją w tym wpisie:
    "jestem osoba która dopiero zaczyna praktykowac ABCD, trudno przychodzi mi poradzenie sobie z przekonaniami opisanymi w artykule, a które obserwuję równiez u siebie, w artykule został opisany stan, ale czy możliwe byłoby rozbudowanie tematu i pokazania na przykładzie jak uporać się z tymi konkretnymi przekonaniami?, jakie przekonania są bardziezj zdrowe"

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj!
    Przepraszamy, że piszemy z takim poślizgiem. Ale sporo się u nas ostatnio dzieje i właściwie to dopiero od najbliższego czwartku wrócimy do sprawdzonej, cotygodniowej formuły i większej aktywności:) Przede wszystkim, świetnie, że z nami jesteś. Autoterapia ma być miejscem z gruntu przyjaznym, w którym każdy jej uczestnik dowolnie czerpie z przygotowanych przez nas zasobów. Nie każdemu przecież dyscyplina zadań domowych musi się podobać. Kolejność sesji to także kwestia umowna. Zawsze jednak polecamy gruntownie przestudiować pierwszych 5 sesji, a potem w dowolny sposób poznawać to, co daną osobę zaciekawi. Twój głos jest dla nas tym bardziej cenny, bo całkiem niedawno inny z Czytelników zapytał, czy można by rozpisać najważniejsze zaburzenia psychiczne w modelu REBT i zamieścić na blogu jako pewną wskazówka do pracy z różnorodnymi dysfunkcjami. Przymierzamy się do tego zadania. Chcemy oprzeć REBTowskie ujęcie poszczególnych zaburzeń o najnowszy podręcznik tej terapii, wydany po śmierci Alberta Ellisa przez jego małżonkę. Mamy nadzieję, że w lutym taka osobna zakładka na blogu się pojawi.
    Tymczasem do poczytania!
    Ewelina i Adam

    OdpowiedzUsuń

Pierwszy w Polsce autoterapeutyczny blog oparty na Racjonalno-Emotywnej Terapii Zachowań doktora Alberta Ellisa to w zamierzeniu jego twórców miejsce przyjaznych spotkań. Jesteśmy otwarci na Wasze, drodzy Czytelnicy, komentarze. Pamiętajmy jednak, by nie zawierały treści wobec kogokolwiek obraźliwych. Czekamy także na Wasze pytania. Postaramy się szybko odpowiedzieć:)