czwartek, 12 września 2013

SESJA 67: BO NIE KAŻDA KRYTYKA MA SENS

KRÓTKA POWTÓRKA
W minionym tygodniu podkreślaliśmy rolę wyobraźni. Bo czyż można dokonać zmiany, której wcześniej sobie nie wyobrazimy? Absolutnie nie! Jedynie uprzednie zobaczenie celu w swojej głowie wiedzie do jego osiągnięcia. Wyobraźnia pozwala nie tylko planować, ale także marzyć. I warto sobie na ten komfort pozwolić. Jak być może pamiętacie, John Lennon ujął to w dosadnych słowach, dziwiąc się tym, którzy drwią z jego marzeń. By stworzyć dobre podłoże pod puszczanie wodzy wyobraźni warto rozpocząć dzień od pozytywnych, niepretensjonalnych i nieosądzających przekonań, o czym z kolei mówiliśmy przed dwoma tygodniami. 
Na naszych przyroda zmienia swoje barwy. My również dokonaliśmy drobnych zmian graficznych. Odświeżyliśmy troszeczkę nagłówek naszego bloga i podjęliśmy większą aktywność pomiędzy sesjami. Będziemy od teraz każdego dnia proponować Wam, Drodzy Czytelnicy, ciekawe artykuły i inspirujące cytat Alberta Ellisa. W końcu praca nad samym sobą nie ustaje ani na chwilę.


DZISIEJSZA SESJA
Podły, marny człowieczek. Złośliwość w czystej postaci. Nieznoszący sprzeciwu głos wszechwiedzący. Wróżka, dyktator, a przede wszystkim naczelny defetysta. Podcinający ambicje karzełek, który żeruje na Twoich marzeniach, planach i pragnieniach. Wewnętrzny krytyk - to o nim powiemy dzisiaj parę słów. 

Doświadczyłeś choć raz sytuacji,  w której  wycofałeś się z działania,  gdyż pomyślałeś sobie: „To nie dla mnie” , „I tak nic z tego nie będzie” „Jestem za słaby” , „Jestem za głupi, by to pojąć”, „Na pewno to zepsuję”, „Nieudacznik ze mnie” „Inni i tak mnie przewyższają”, „Bez sensu próbować” „Jestem za mało twórczy”.  Tego rodzaju myśli pojawiają się u wielu ludzi, kiedy przychodzi im stanąć przed nowym wyzwaniem, w którego powodzenie zaczynają przez to wątpić. Czasami dzieje się tak, że ów głos krytyczny zaczyna być dominującym i zniekształca realny obraz nas samych i naszych możliwości. Zachęca do tego, by zrezygnować, poddać się. Przekonuje, że na tle innych osób wypadamy bardzo słabo. 
Krytyk może przybierać różne formy i strategie zniechęcania: 
1. Krytyk pierwszy – atakuje Twoje cechy, umiejętności, akcentuje braki, niedoskonałości, wyolbrzymia wady i pomniejsza atuty. 
2. Krytyk drugi – stosuje porównania z innymi, w których to inni zawsze wypadają korzystniej niż Ty sam. 
3. Krytyk trzeci – wypomina przeszłe porażki i niepowodzenia wmawiając Ci, ze jesteś na nie skazany.
4. Krytyk czwarty – jest najbardziej ze wszystkich przepełniony lękiem, doszukuje się wszędzie zagrożeń i niebezpieczeństw, które czyhają na w ukryciu. 
Dlaczego ufamy krytykowi?  Najczęściej dlatego, że wierzymy , że chce nas chronić przed niepowodzeniem, przed błędem, przed rozczarowaniem. Ponadto, podążając za jego głosem nie mamy nawet szansy sprawdzić, czy jego twierdzenia są słuszne. Z kolei zastanawiając się nad pochodzeniem krytyka, najczęściej jego źródeł doszukamy się w przeszłych doświadczeniach, w tym co do nas mówiono w domu, w szkole, na podwórku. Jeśli często do naszych uszu dochodził ton niezadowolonych opiekunów, drwiących rówieśników i surowych pedagogów, to stał on się pewną normą i oczywistością. Nadmierna krytyka ze strony otoczenia sprawia, że na pewnym etapie zaczynamy postępować zgodnie z nią. Zaprzestajemy testować swoje możliwości w realnych doświadczeniach poddając się myśleniu, że „i tak się nie uda”.  Jednak nawet głęboko zakorzenione schematy myślenia i reagowania można zmienić. Jeśli rozpoznajesz w sobie głos uciążliwego krytyka, zapraszamy Cię do odrobienia zadania domowego  jako pierwszego kroku ku zmianie. 

ZADANIE DOMOWE
Do jakich argumentów najczęściej odwołuje się Twój krytyk wewnętrzny? Co najczęściej mówi do Ciebie? Zapisz jego słowa na kartce, przeczytaj je uważnie, a następnie przejdź do ćwiczenia wyobrażeniowego. Wprowadź się przez chwilę w stan relaksacji (możesz zastosować dowolną technikę), a następnie wyobraź sobie swojego krytyka jako konkretną postać. Najlepiej, aby postać ta była całkowicie wytworem Twojej fantazji. Postaraj się zadbać o jak najbardziej szczegółowy i dokładny jej obraz. Jak brzmi jej głos? Jest wysoki czy niski, gładki czy zachrypnięty? 
Postaraj się teraz rozprawić z tym nieprzydatnym człowieczkiem. Sposób, w jaki to zrobisz zależy od Ciebie. Może wystarczy tu łagodna perswazja, może stanowczy protest, a może będziesz musiał sięgnąć to technik rodem z MacGyvera? Nieważne jak – spraw by ten nieznośny głos ucichł.  Do dzieła! Wizualizacje możesz powtarzać dowolną ilość razy i stosować w momentach, gdy tylko krytyk próbuje przekrzyczeć Twoje cele. 

1 komentarz:

  1. Fajnie, że będzie się więcej działo na stronie, bo szczerze powiem, że przyzwyczaiłem się do czwartków na które niecierpliwie czekałem ....

    Wygląd strony - ok, fajny.

    Co do tematu to zgadzam się, że krytyka jest bolesna, a jeszcze bardziej, gdy gdzieś uczepi się w naszej podświadomości i nas dołuje. Na szczęście umysł jest tylko "narzędziem", który możemy "wyćwiczyć".

    Ostatnio oglądałem film - Siła spokoju (http://www.filmweb.pl/film/Si%C5%82a+spokoju-2006-211209#). Serdecznie polecam. Warto marzyć, nie poddawać się, oczyścić umysł i być tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń

Pierwszy w Polsce autoterapeutyczny blog oparty na Racjonalno-Emotywnej Terapii Zachowań doktora Alberta Ellisa to w zamierzeniu jego twórców miejsce przyjaznych spotkań. Jesteśmy otwarci na Wasze, drodzy Czytelnicy, komentarze. Pamiętajmy jednak, by nie zawierały treści wobec kogokolwiek obraźliwych. Czekamy także na Wasze pytania. Postaramy się szybko odpowiedzieć:)