czwartek, 6 czerwca 2013

SESJA 53: POMIĘDZY STRACHEM A LĘKIEM

KRÓTKA POWTÓRKA
Tydzień temu wyjaśniliśmy sobie kilka rzeczy. Brzmi strasznie, prawda? Równie straszne wydają się niekiedy teoretyczne zawiłości w rozmaitych nurtach terapii. Wiemy jednak, że ABC Becka, ABCD Maultsby'ego czy ABCDE Ellisa sprowadzają się do jednego - że to nie wydarzenia same w sobie działają na nas destrukcyjnie, ale nasze przekonania na ich temat. Dlatego, jak radził doktor Ellis, warto podejmować z nimi ożywioną dyskusję, podważać ich sens, by zacząć zdrowiej myśleć. 

DZISIEJSZA SESJA
Dzisiejsza sesja ma za zadanie zapoczątkować konfrontacje z różnorodnymi lękami. Lęk to jedna z najbardziej nieprzyjemnych emocji. Doświadczany jest na wszystkich poziomach: w myśleniu, zachowaniu i w fizjologii. Mówiąc o nim używamy różnych określeń: zdenerwowanie, niepokój, obawa - w zależności od jego nasilenia. Na kanwie lęku może powstać szereg problemów nazywanych zaburzeniami lękowymi takich jak: fobie, napady paniki, zespół lęku uogólnionego, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne czy też zespół stresu pourazowego. Również u osób, które nie cierpią na żadne z wymienionych zaburzeń, lęk jest oceniany jako emocja nieprzyjemna, która utrudnia utrzymywanie dobrostanu emocjonalnego.

Lęk i strach często uważane są za emocje tożsame. Jednak spróbujemy dzisiaj je rozróżnić po to, by móc wyraźniej przyjrzeć się naturze lęku i zmierzyć się z nim podczas kolejnych sesji.
STRACH będziemy rozumieć jako reakcję na realnie istniejące zagrożenie. Jest to emocja podstawowa, doświadczana i wyrażana przez wszystkich ludzi, niezależnie od kultury czy też wieku rozwojowego. Zadaniem strachu z punktu widzenia ewolucyjnego jest ochrona człowieka przed istniejącym niebezpieczeństwem. Strach motywuje do natychmiastowej reakcji np. ucieczki czy ataku.
LĘK, w przeciwieństwie do strachu, pojawia się w sytuacji jedynie potencjalnego zagrożenia, które może ale nie musi wystąpić. Lęk jest wywołany przede wszystkim przez myśli dotyczące wyobrażanych scenariuszy możliwego przebiegu zdarzeń. W zależności od tego jak ocenione zostanie prawdopodobieństwo wystąpienia potencjalnych zagrożeń i jaka będzie ich potencjalna szkodliwość, doświadczany lęk może wzrastać lub maleć.
Przyglądając się mechanizmom poznawczym lęku możemy zaobserwować, że wiąże się on z następującymi błędami myślenia:
1. Przecenianiem zagrożenia
2. Niedocenianiem własnych kompetencji poradzenia sobie z problemem
3. Niedocenianiem dostępnej pomocy z zewnątrz
Odwołajmy się do przykładu ilustrującego różnice pomiędzy lękiem a strachem.
Wyobraź sobie, że prowadzisz samochód. Warunki atmosferyczne są sprzyjające, droga szeroka, więc jedziesz z dość znaczną prędkością. Nagle, inny samochód wyjeżdża z bocznej drogi wymuszając pierwszeństwo. Natychmiast hamujesz dociskając maksymalnie pedał hamulcowy. Udaje Ci się uniknąć zderzenia! Ufff…Niewiele brakowało. W jednym ułamku sekundy serce biło Ci szybko jak oszalałe, a zmysły uległy maksymalnemu wyostrzeniu. Twoja reakcja była błyskawiczna. Strach, którego doświadczyłeś miał na celu ochronę twojego życia. Możemy zaryzykować stwierdzenie, że gdybyś zupełnie nie odczuwał strachu, doszłoby do wypadku, bo nie miałbyś potrzebnej motywacji by użyć hamulca.
Co jednak, jeśli planujesz wyjechać w podróż autem, ale na myśl o tym fakcie odczuwasz ucisk żołądka. Myślisz: A jeśli będę mieć wypadek? Przecież nie jestem wcale dobrym kierowcą. Teraz tyle się słyszy o kolizjach drogowych, pijanych osobach za kółkiem, kiepskim stanie dróg. Z moim pechem, na pewno ktoś zajedzie mi drogę, a ja nie zdążę zahamować na czas. Cóż, lepiej zrezygnować z tej wycieczki i przejść się na spacer- podejmujesz ostatecznie decyzję, by uniknąć ryzyka. W tym wypadku nie ma w namacalnego niebezpieczeństwa. Jesteś bezpieczny w domu, a na skutek przewidywanego przebiegu zdarzeń, zgodnie z ABCD emocji (M. Maultsby'ego) pojawia się odczucie lęku, w efekcie czego rezygnujesz z planów. W tym wypadku powiemy o lęku, a nie strachu, gdyż nie ma bezpośredniego niebezpieczeństwa, zagrożenia.

ZADANIE DOMOWE
Odpowiedzią na odczucie lęku bywa często reakcja unikania, rezygnacji z zamierzonych planów, celów. Spróbuj odpowiedzieć sobie, co byś zrobił(a) gdyby udało Ci się sprawić, żeby lęk zniknął z Twojego życia na dobre? Weź czystą kartę papieru i na środku napisz zdanie: „Gdybym się nie bał(a), to….” W jakie sfery Twojego życia (zawodowe, rodzinne) lęk ingeruje najmocniej hamując lub blokując Ci samorealizację? Może warto spróbować podyskutować z własnymi lękami i zbadać jakie nieracjonalne przekonania skrywają?




2 komentarze:

  1. Zastanawiam się nad lękiem a obawą czy to tylko gra słów czy jednak obawa jest większym hamulcem działania.Myślę ,że obawa zabija a leki wyostrzają zmysły?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj!
    To bardzo dobre pytanie, bo problematyka lęków jest naprawdę zawiła, przede wszystkim ze względu na zróżnicowany stopień odczuwania symptomów lękowych. Obawa, lęk, strach, niepokój, trwoga czy nieco archaicznie - bojaźń, wydają się w sensie ogólnym synonimami. Jednak z psychologicznego punktu widzenia istnieją między nimi zasadnicze różnice. Strach tym się różni od lęku, że ma sprecyzowane, namacalne źródło. Boimy się na ogół rzeczy konkretnych, jak lot balonem czy lekarska igła. Lęk zaś jest tym dotkliwszą emocją, że trudno wyodrębnić jego źródło. Nieco upraszczając, można powiedzieć, że lęk wydaje się z pozoru nieuzasadniony, strach zaś wywołują określone czynniki. Trudniej się już robi, gdy do tej gromadki dodamy obawę. W naszej ocenie jest ona zdrowym uczuciem towarzyszącym nam przed konfrontacją z nieznanym. Wydaje się mniej dotkliwa od dużego strachu czy natężonego lęku. Gdyby pokusić się o rozrysowanie skali tych trzech emocji, pierwsze dwie uznalibyśmy za zdrowe (obawa, a po niej strach), zaś sam wierzchołek naszej miarki zajmowałby lęk - patologiczna emocja, której warto rzucić wyzwanie.
    To prawda, że lęk wyostrza zmysły, dzieje się tak jednak tylko na chwilę, co ma swoje uzasadnienie ewolucyjne. Wyobraźmy sobie naszego bardziej prymitywnego przodka imieniem Org, który żył w jaskini i żywił się tym, co zdołał upolować. Kiedy Org napotkał niespodziewane towarzystwo w postaci żarłocznej pantery, jego emocje sięgały zenitu. By ujść z życiem, organizm Orga mobilizował wszystkie swe zasoby. Przyspieszało tętno, naprężały się mięśnie, a skóra wilgotniała (więcej o fizjologii lęku w sesji 54:). Kiedy jednak Org zdołał uciec drapieżnikowi musiał zregenerować siły jak po przebyciu maratonu. Organizm podobnie jak każda maszyna, potrafi funkcjonować na najwyższych obrotach tylko przez krótki czas. Potem trzeba niestety "swoje odchorowac". Dziś w zaroślach nie czają się tygrysy szablozębne, a naszych domów nie tratują stada mamutów. Mimo to jednak wciąż się lękamy. Ta ewolucyjna pozostałość, jak wspominaliśmy wielokrotnie, miała nas uchronić przed niebezpieczeństwem. Dziś, choć niebezpieczeństwo zmalało, nasz organizm chciałby nadal ratować nas przed różnymi potworami. Najczęściej jednak tkwią one jedynie w naszej głowie. Nie oznacza to, że obawa jest zawsze dobra. Jeśli bowiem obawa bliska uczuciu niepokoju trapi nas nieustannie, nie dając chwili wytchnienia, bardzo możliwe, że doświadczamy "uogólnionych zaburzeń lękowych", a więc stanu permanentnego lęku o stałym natężeniu (bez napadów lękowych). Jeśli dereguluje on nasze codzienne życie i nie odpuszcza mimo braku realnych zagrożeń, warto skonsultować się z lekarzem (najpierw lekarzem rodzinnym, gdyż wiele chorób somatycznych ma podobne objawy do zaburzeń emocjonalnych, np. niedoczynność tarczycy). Jakkolwiek osobie pogrążonej w lęku trudno podjąć energiczne działania, to warto niekiedy przymusić się do choćby minimalnej aktywności (spacer, rozmowa z innymi ludźmi), bo jak wiemy mózg i zachowanie działają w układzie wzajemnego oddziaływania.
    Życzymy słonecznego piątku i udanego weekendu. Pozostajemy do Waszej, drodzy Czytelnicy, dyspozycji.
    Ewelina i Adam

    OdpowiedzUsuń

Pierwszy w Polsce autoterapeutyczny blog oparty na Racjonalno-Emotywnej Terapii Zachowań doktora Alberta Ellisa to w zamierzeniu jego twórców miejsce przyjaznych spotkań. Jesteśmy otwarci na Wasze, drodzy Czytelnicy, komentarze. Pamiętajmy jednak, by nie zawierały treści wobec kogokolwiek obraźliwych. Czekamy także na Wasze pytania. Postaramy się szybko odpowiedzieć:)