czwartek, 11 kwietnia 2013

SESJA 45: ZINTEGRUJ SWOJĄ SIEĆ - CZYLI BIOCHEMIA MÓZGU W TERAPII


KRÓTKA POWTÓRKA

"Me, myself and Irene" to świetna komedia ukazująca osobowość wieloraką głównego
bohatera. Jednak każdemu z nas zdarza się występować w różnych rolach - stając się innym Ja. Ostatnio zastanawialiśmy się nad konfliktem pomiędzy Ja realnym, idealnym i powinnościowym. Najważniejsze jest zachowanie zdrowej równowagi - ze świadomością, że ideały nie istnieją. Jeśli doskwiera Ci niekiedy Twoje Ja - podejmij z nim Dysputę. Pamiętasz, że to działa?

DZISIEJSZA SESJA
Wspominaliśmy już kilkakrotnie, że poznawanie funkcjonowania mózgu pozwala nam spojrzeć na rozmaite dolegliwości z innej perspektywy. Odkrywamy, że problemy znajdują swoje odbicie w połączeniach komórek nerwowych (neuronach), które budują nasz mózg - im te połączenia gęstsze, tym lepsze nasze samopoczucie. Pewien zmagający się z depresją człowiek powiedział mi kiedyś, że odkąd uświadomił sobie, że to, czego doświadcza to nie jakiś nienamacalny konflikt duszy, ale czysta biochemia mózgu, odczuł wielką ulgę. Z widzialnym wrogiem łatwiej się zmierzyć - przyznał. Podobnie jak doktor Cozolino, z którego rewelacyjnej książki zaczerpnęliśmy poniższy fragment, wierzymy, że neuronauka i terapia mogą wzajemnie się uzupełniać. Im więcej o sobie wiemy, tym lepiej umiemy sobie pomóc:

"Jeśli wszystko, czego doświadczamy, jest reprezentowane w sieciach neuronowych, to wszelkiego rodzaju psychopatologie — od łagodnych objawów neurotycznych do najgłębszych psychoz — muszą być również reprezentowane w sieciach neuronowych i pomiędzy nimi. Zdrowe funkcjonowanie wymaga odpowiedniego rozwoju i działania sieci neuronowych organizujących świadomość, zachowanie, emocje i wrażenia. Zgodnie z tą teorią psychopatologie są przejawem niedostatecznej integracji i koordynacji sieci neuronowych. Wzorce rozregulowania aktywności mózgowej w konkretnych zaburzeniach potwierdzają teorię, która wyjaśnia objawy psychopatologii, odwołując się do mózgu. [...] Brak troskliwości we wczesnym dzieciństwie, wrażliwość genetyczna i biologiczna lub trauma w każdym okresie życia mogą być przyczyną niedostatecznej integracji pomiędzy sieciami. Nierozwiązany uraz powoduje zaburzenia przetwarzania informacji zakłócające zintegrowane przetwarzanie nerwowe. Potwierdzają to różne dowody. Objawy dysocjacyjne po doznaniu urazu — odzwierciedlające rozłączenie sieci zachowania, emocji, wrażeń i poznania — zapowiadają późniejszy rozwój zaburzeń po stresie pourazowym (Koopman, Classen, Spiegel, 1994; McFarlane, Yehuda, 1996). U dzieci będących ofiarami wykorzystywania psychicznego, fizycznego i seksualnego zwiększa się prawdopodobieństwo nieprawidłowości elektrofizjologicznych w ośrodkach wykonawczych mózgu służących integracji sieci neuronowych (lto i in., 1993; Teicher i in., 1997). Badania te wskazują na podstawową zależność pomiędzy integracji sieci neuronowych a zdrowiem psychicznym. Ogólnie integracja psychiczna przejawia się w tym, że funkcje poznawcze mózgu wykonawczego mają coraz większy dostęp do informacji z sieci neuronowych wrażeń, zachowania i emocji. Najważniejszym punktem integracji nerwowej jest w psychoterapii relacja pomiędzy sieciami afektu a sieciami poznania. Ich dysocjacja następuje, gdy zmiany biochemiczne spowodowane wysokim poziomem stresu hamują lub upośledzają zdolności integracyjne mózgu. 
Obwody mózgu gadów i paleossaków w stanie stresu "odłączają się" od świadomej kory neossaków. Takie odłączenie nie może być przypadkowe. Mimo wielkiej wartości mowy wydaje się, ze dobór ewolucyjny szedł w kierunku jej wyłączenia (i ograniczenia przetwarzania poznawczego) w obliczu niebezpieczeństwa. W chwili zagrożenia lepiej zamilknąć i działać! Zakłócona wskutek tego integracja przetwarzania informacji jest chyba najczęstszą przyczyną dysocjacji sieci neuronowych. W sytuacjach obezwładniającego stresu sieci korowe, odpowiedzialne za pamięć, mowę i integrację, wykazują zahamowanie i niedoczynność. Ta sama droga ewolucji, prowadzącą do skutecznego radzenia sobie z bezpośrednim zagrożeniem, spowodowała wrażliwość na trwające dłużej problemy psychiczne, które wymagają psychoterapii.

Posługując się tym modelem, można powiedzieć, ze psychoterapia jest sposobem tworzenia lub przywracania integracji sieci neuronowych i koordynacji pomiędzy różnymi sieciami. Badania wykazały korelację skutecznej psychoterapii ze zmianami pobudzenia obszarów mózgu, które są przypuszczalnie związane z takimi patologiami, jak zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i depresja (Baxter i in., 1992; Brody i in., 2001; Schwartz, Stoessel, Baxter, Martin, Phelps, 1996). Powrót do normalnego poziomu aktywności przywraca wzajemną pozytywną kontrolę pomiędzy istotnymi strukturami a sieciami neuronowymi."
(Cozolino L.J., "Neuronauka w psychoterapii", Poznań 2002, s. 16-17.)

ZADANIE DOMOWE
Doktor Cozolino wspomniał, że celem terapii jest integracja sieci afektu i sieci poznania. Chodzi mianowicie o to, by nasze uczucia odzwierciedlały stan faktyczny, w którym się znajdujemy -  a więc były proporcjonalne do zdarzeń. Np. aby w miejscu bezpiecznym serce nie kołatało jak oszalałe, a przy występie publicznym nie dochodziło do omdlenia. Jak takiej integracji dokonać? Jednym z doskonałych sposobów jest rozpracowywanie problemów przy pomocy znanego nam formularza ABCDE. Zapewniam, terapia poznawczo-behawioralna została gruntownie przebadana w ciągu kilku ostatnich dekad - również pod kątem neurologicznym. W najbliższym tygodniu postaraj się wziąć pod lupę jeden szczególny problem, wydarzenie, które nie daje Ci ostatnio spokoju. A następnie rozrysowując wykres ABCDE pokonaj go mocą argumentów. Inaczej mówiąc - integruj swoją sieć!:)





2 komentarze:

  1. Mam lękowe reakcje z ciała przy wystąpieniach publicznych, prezentacjach. Poznawczo to obrobiłam, jednak ciało dalej swoje... serce kołacze, sucha buzia itd. To jest takie silne!! Już tracę wiarę, że można nad tym zapanować :((

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj! Dzięki za wpis. Lęk przed wystąpieniami potrafi wielu z nas powalić z nóg. Chyba nie ma wśród nas zbyt wielu osób, które by go nie odczuwały. Skoro środki poznawcze zawiodły, czas na zachowanie. Warto pomyśleć, co pomogłoby Ci czuć się mnie skrępowaną rozpoczynając wystąpienie? Być może powiedzenie o swoich lękach słuchaczom, być może relaksacja? A może, jak radził Albert Ellis, pozwolenie sobie na kompletną "porażkę" i na wszelakie objawy lękowe? Często sztuka polega na tym, że kiedy zaakceptujemy swój lęk, on znika. Wiele o lęku piszemy tu: http://www.autoterapia.eu/search/label/l%C4%99k. Pewnie najskuteczniejszym sposobem przerwania jego oddziaływania będzie Twój własny sposób, co nie znaczy, że jesteś w tej walce osamotniona. Spróbuj polecanych przez nas metod, a może się okazać, że gdy przysłowiowo machniesz na swój lęk ręką, ciało przestanie wymykać się spod kontroli :)
    Trzymamy mocno, mocno kciuki.
    Zaglądaj do nas w wolnej chwili i odzywaj się raz po raz.
    Pozdrawiamy,
    E & A

    OdpowiedzUsuń

Pierwszy w Polsce autoterapeutyczny blog oparty na Racjonalno-Emotywnej Terapii Zachowań doktora Alberta Ellisa to w zamierzeniu jego twórców miejsce przyjaznych spotkań. Jesteśmy otwarci na Wasze, drodzy Czytelnicy, komentarze. Pamiętajmy jednak, by nie zawierały treści wobec kogokolwiek obraźliwych. Czekamy także na Wasze pytania. Postaramy się szybko odpowiedzieć:)